Akt I

Iluzje Rzeczywistości – Wernisaż
Czerwiec 13, 2017
 




W głębi błękitnego oceanu lekkim ruchem walca spotkały się dwie cząsteczki wody. Tak się swym blaskiem zachwyciły że za ręce się złapały. I tak płynęły zbierając godnych naśladowców, co swym wdziękiem skały rozstępują. Wypłukując minerały skórę swą przywdziały. A piękna to była skóra. Gdy noc zapadła, a słońce spadło odbierając ostatnią iskrę życia, dało się poczuć gęstą woń śmierci. Unosiła się nad czarnymi wodami pojękując litościwie. Gdy na swej drodze wciąż tańczącą grupę spotkała zdziwiła się niezmiernie. Tak się na nich zagapiła że o skały uderzyła, rozsypując nocne żniwo po horyzont. Skały popękały, wzdęły się z wrażenia wypluwając w górę szelest liści. Płacząca śmierć na kamieniu przysiadła, w osłupieniu patrząc na zmieniającą się przestrzeń. Łzy bezradności w kałuże się zmieniały, które odbijając blask księżyca rozświetlały wznoszące się kłody. Pani nocy pochyliwszy się nad wody blaskiem dostrzegła swe blade lico. I choć czarna mgła ją otaczała spodobały jej się zgrabniejsze kształty. W ten pomarańczowy błysk przeszył jej materie. Zbierając się w sobie podniosła spojrzenie. Unosząca się pochodnia znaczyła jeszcze czarne niebo. Ruchliwy dzierżawca podchodził niepewnie zaglądając za siebie. A za nim słońca blask urodził się na nowo. Czarna Pani w gorycz się zapadła zbierając za sobą mrok nocy. Wody oceanów na nowo zamigotały, chwiejnym krokiem ruszając w takt powietrza ruchów. Tańcząca gromada w radości przetrwania syreni śpiew rozpoczęła, zbierając w swe szeregi godnych naśladowców. Co to wysoko w powietrze skaczą chwytając wiatru oddech. Gdy tlen w organizmach krążył ze wzmożoną siłą. Zauważyć się dało migotliwe słońce odbijające się od srebrzystych ciał. Ciała te wokół siebie krążyły, wzbijając się w górę, wysoko ku chmur. Ocierawszy się o siebie dęły w trąby wydając na świat uskrzydlone potomstwo. Wzbijały się one wysoko w stronę gwiazd pojawiających się kolejno na zachodzącym niebie.

1 Komentarz

  1. Anna napisał(a):

    Jakie lekkie i delikatne 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.